Chciwi, bezduszni i łasi na sukcesy. Na swoich gwiazdach zbijali fortuny

0
10

Za każdym muzykiem, który odnosi wielkie sukcesy, stoi menedżer, który mu w tym pomaga – albo nawet kilku. Po co artyście taka osoba? Przede wszystkim po to, żeby dbała o interesy gwiazdy, załatwiała różne sprawy, czasem doradzała, a nawet wykłócała się o podopiecznego, w skrócie: żeby muzyk miał jak najmniej na głowie i mógł się skupić na swojej pracy. Historia zna jednak takie przypadki, kiedy menedżerowie okazywali się tylko kolejnym zmartwieniem artystów, okradali ich, gnębili, a nawet sami próbowali się dzięki nim wybić.

Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://muzyka.interia.pl/artykuly/news-chciwi-bezduszni-i-lasi-na-sukcesy-na-swoich-gwiazdach-zbija,nId,7305974
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu