Iggy Pop „Every Loser”: Takiemu Iggy’emu najbardziej wierzę [RECENZJA]

0
99

Nazywają go ojcem chrzestnym punku i niejednego muzyka już zainspirował (wiem, co mówię!). Ma 75 lat, a na swoją nową płytę zaprosił młodszych, choć też już nie takich młodych kolegów, którzy będąc smarkaczami zachwycali się jego muzyką. W studiu pilnował ich za to zdolny 30-latek, który chyba polubił się ostatnio z podstarzałymi rockowymi gwiazdami. Co wyszło z tej międzypokoleniowej mieszanki? Samo dobro.

Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://muzyka.interia.pl/recenzje/news-iggy-pop-every-loser-takiemu-iggyemu-najbardziej-wierze-rece,nId,6518294
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Sławomir jakiego nie znacie. Kajra w intymnym wydaniu na plaży ("Nowy świat" jako "pościelówa" na walentynki)